​Unia blefuje, hipokryci łżą

To trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie: Komisja Europejska nie ma żadnych instrumentów formalnoprawnych, aby ukarać jakikolwiek kraj za nieprzyjmowanie imigrantów. Dodajmy: przybyszów spoza Europy, obcych kulturowo. To, co do tej pory robi KE, to są typowe strachy na Lachy. To czysto polityczny szantaż, presja medialno-propagandowa. A może Polacy się ugną? Czesi złamią? Węgrzy pękną? Lecz daremne unijne żale, daremny brukselski trud. Politycy tych trzech państw Grupy Wyszehradzkiej wolą słuchać własnych obywateli niż unijnych „elit”. Tym się różnią od wielu rządów „15”, które są zakładnikami nie tylko rozkazów Brukseli, ale też własnej błędnej polityki imigracyjnej. Teraz chcą karać Polskę, żeby ich właśni rodacy nie zrozumieli, że można było uniknąć przyjmowania setek tysięcy „gości” – głównie wyznawców Mahometa – tak jak zrobiła to Rzeczpospolita. Tu jedno porównanie: zachodnie kłamstwa o imigrantach, których politycy hipokryci z krajów Unii nie chcą odwołać mimo dziesiątków zamachów, jest jak kłamstwo smoleńskie – jego autorzy też wciąż łżą. Jednym i drugim chodzi o ocalenie własnych karier. I jednym, i drugim może się to nie udać.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Warto grać twardo

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli był pierwszym po wyborach w Niemczech. W nieformalnych rozmowach jeszcze przed wiosennym szczytem UE w Rzymie ustalono, że właśnie po wrześniowej elekcji do Bundestagu rozpoczną się strategiczne rozmowy o przyszłości Unii.

A ściślej – jak ratować europejski projekt, osłabiony jak nigdy w ponad 60-letniej historii wyjściem jednego z najważniejszych państw członkowskich. Brukselskie posiedzenie RE przypieczętowało polskie zwycięstwo w sprawie polityki imigracyjnej. Wniosek: integracja europejska integracją, ale przede wszystkim trzeba twardo walczyć o swoje narodowe interesy. Unia zmieniła zdanie w sprawie imigrantów spoza Europy – teraz będzie ich wtryniała na zasadzie „dobrowolności”. Oczywiście można się spodziewać, że wcześniej czy później pojawi się presja lub nawet szantaż, aby ich przyjmować. Polska jednak będzie konsekwentna – nasze „nie” jest poza dyskusją. Okazało się też w Brukseli, że Polska ma pewną szansę na drugie zwycięstwo – w sprawie Nord Stream 2. Gazociąg Północny ma poza nami i USA więcej przeciwników, niż można było się spodziewać. Kolejny wniosek: także w kwestiach gospodarczych warto grać twardo.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl