niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
22 czerwca 2017

Łódzki sędzia do lustracji

Dodano: 17.06.2017 [07:45]
Łódzki sędzia do lustracji - niezalezna.pl
foto: succo (pixabay)
Łódzki sędzia Grzegorz Gułajewski będzie miał proces lustracyjny. Zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności, w związku z podejrzeniem złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego, wydał Sąd Apelacyjny w Łodzi – ustaliła Polska Agencja Prasowa.

Rzecznik Sądu Apelacyjnego w Łodzi sędzia Piotr Feliniak potwierdził, że sąd ten - jako sąd dyscyplinarny dla sędziów - rozpatrywał pod koniec maja wniosek IPN w tej sprawie. Jak powiedział, sąd zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności sędziego za to, że w listopadzie 2007 r. miał złożyć niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne - w którym podał, że nie był tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL.

Feliniak dodał, że od 13 czerwca decyzja Sądu Apelacyjnego jest prawomocna, co oznacza, że może toczyć się postępowanie sądowe.

Według informacji PAP sędzia Gułajewski z Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa zaprzeczył przed Sądem Apelacyjnym, by współpracował z SB. Sąd uznał jednak, że "zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia stawianego sędziemu zarzutu złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego".

Teraz przeciw sędziemu Gułajewskiemu przed sądem okręgowym ma być wszczęte postępowanie, które rozstrzygnie, czy zataił współpracę z SB. Jeśli sąd prawomocnie potwierdziłby zarzut IPN, sędzia może stracić urząd.

Wniosek ws. sędziego złożył prokurator oddziałowego biura lustracyjnego IPN. Powołał się na znalezione w archiwach IPN zapisy ewidencyjne, z których wynika, że Gułajewski – będąc studentem – został 3 grudnia 1980 r. "dobrowolnie zwerbowany" jako tajny współpracownik SB o pseudonimie "Jerzy". Ten kryptonim pojawia się w materiałach operacji SB "Heca", dotyczącej rozpracowania strajku studenckiego na wydziale prawa Uniwersytetu Łódzkiego po ogłoszeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r.

Z zachowanych dokumentów wynika, że SB miała zlecać Gułajewskiemu m.in. zbieranie informacji z obszaru działania Prokuratury Wojewódzkiej w Łodzi, gdzie odbywał praktyki. Chodziło o informacje na temat powiązań prokuratorów, ich wzajemnych animozji, a także ich życia prywatnego. W kolejnych latach Gułajewski pełnił funkcje aplikanta sędziowskiego w Sądzie Wojewódzkim w Łodzi, a następnie asesora.

Jak wynika z dokumentów IPN, "Jerzego" prowadził był oficer SB Bohdan Wilmowski, który zajmował się rozpracowaniem łódzkiego środowiska prawniczego, głównie sędziów i prokuratorów. Wilmowski potwierdził w zeznaniach przed IPN, że miał "służbowy kontakt" z Gułajewskim. Według zapisów ewidencyjnych, SB rozwiązała współpracę z sędzią w końcu 1989 r.
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ: ,
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Troska tych faszystowskich sądów kapturowych jest aby nikt nie nagrywał co taka małpiatka w todze wyczynia na sali sadowej. Ma być wszstko tajne, a chamstwo tych małpiatek zaczyna sie od spóźniania sie na roprawe i pomijanie wnioskow dowodowych obwinionego.
To dziadostwo z PZPR nawet nie zauważyło, ze sie cos w PRL zmieniło, bo dla nich jedynie im płace wzrosły, no i łapówy.

Warunkiem wstępnym było PZPR i SB, a potem jeszcze jak Bolek można było "awansować" do WSI. Czasami jak chrabia z chrabina to od razu byli w WSI.

ANATOMIA UTRZYMANIA KOLONII ZSRR ZWANEJ PRL-em

FIZJOLOGIA TZW. „WŁADZY LUDOWEJ” i JEJ ELIT (CZYT. PSEUDOELIT)

Józef Stalin nie mógł na nadzorców kolonii mianować normalnych i uczciwych ludzi. Jak postępowali kolonizatorzy ? Czy na nadzorców kolonii ktokolwiek by mianował politycznych przeciwników zniewolenia i kolonizacji, wyzysku, orędowników rzeczywistej wolności i niepodległości ? Na nadzorców kolonii zawsze mianuje się najgorszy sort, gotowy do zdrady, amoralny, bez sumienia, nie poczuwający się do lojalności wobec Narodu i Ojczyzny, który dzięki zdradzie uzyskuje całkowicie niezasłużony awans społeczny, za co jest wierny jak pies właścicielowi kolonii. Operację obsadzenia najgorszej żulii i bandziorów w PRL-u na wszystkich ważnych stanowiskach nazwano "sprawiedliwością społeczną". Było to niebywale bezczelne i diabelsko perfidne komunistyczne kłamstwo: bandytyzm i niesprawiedliwość nazwano sprawiedliwością !! Wysokiej jakości prawdziwe przedwojenne elity zastąpił na kluczowych stanowiskach na ogół w większości motłoch. Podczas tej operacji ukradziono wszystko wszystkim, taka to była “sprawiedliwość społeczna”. Po 1989 roku komuniści ponownie ukradli co się dało, nazywając to “prywatyzacją”. Ukradziono 150 mld zł z OFE itd. itd. Setki złodziejskich afer, kradzież kamienic itp. pokazują na co stać i jakie wartości sobą reprezentują potomkowie owej “władzy ludowej”, wyznaczonej przez Sowietów na objęcie dziesiątków tysięcy stanowisk w służbach, partiach, wojsku, sądownictwie, w administracji itd. Taki oto sort ludzki dokooptowywał sobie klientelę na swoją miarę i modłę poprzez proces selekcji negatywnej : artystów, literatów, “autorytety naukowe” etc. co jest zrozumiałe, ponieważ w koloniach ludzie pragnący wolności i suwerenności to wrogowie systemu, w którym patriotycznych i moralnych jednostek nie wywyższa się, nie awansuje, tylko zabija, więzi, prześladuje i dyskryminuje. Gdy zabrakło sowieckiego bata i “socjalistycznej dyscypliny”, motłoch pokazał swoją prawdziwą komunistyczną “moralność” : uczone małpy, rachujące psy i osły dmuchające we flet przekształciły ostatecznie Polskę w dziki kraj a państwo w ChDiKK. Takie są korzenie pseudoelit, potomków zwykłych zdrajców i renegatów, którzy pomogli Sowietom przeprowadzić w Polsce bolszewicką komunistyczną krwawą rewolucję i dokonując totalnej grabieży własności narodu.

Naród i Partia, Partia i Naród! Tak uczyli żołnierzy z poboru w Wałczu 1968 roku.

Mozna sie tylko pocieszac, ze syf specjalnej kasty w wymiarze (nie)sprawiedliwosci panuje nie tylko u nas, ale wlasciwie w calej Europie. Pomijam Rosje Putinsyna, bo jest to przypadek szczegolny i kompletnie nieuleczalny, ale spogladajac na wyczyny sedziow ze Szwecji, Wlk. Brytanii, Francji czy Prus mozna odniesc wrazenie, ze zyjemy w epoce Koziolka Matolka w todze i lancuchu, ktory bezustannie drwi sobie bolesnie ze spoleczenstwa i jego poczucia sprawiedliwosci. Oczywiscie nie oznacza to, ze nalezy zaniechac odgnojenia rodzimego wymiaru, raczej przyspieszyc ...

Oczywiście, że najlepiej byłoby go pozbawić praw wykonywania zawodu a nie tylko wywalić z posady. Ale i tak już dużo, że my łodziacy wiemy z kim mamy do czynienia. I temu miała służyć lustracja. I tego nie mogliby zdzierżyć. Bo chcą nie tylko mieć kasę, wpływy ale również nadal być AUTORYTETAMI.

890.0 Ku normalności.

Na kierunkowej osi czasu,
Wreszcie wektor ze zwrotem naszym,
To już jest trzecia polska próba,
Z szansą, ze wreszcie się uda,

Nadzieja, że komunizm padnie,
Była złudą, poległa na dnie,
W Magdalence strony wrogie,
Zbrukały ideały drogie,

Z szajką zdrajców komuniści,
Podpisali układ podłości,
A szopka przy okrągłym stole,
Manewrem, by wywieść w pole,

Odtrąbiono, że padł system zła,
Że demokracja wreszcie przyszła,
Niestety były to pozory,
Nowy ustrój był również chory,

Więc entuzjazm po obaleniu,
Szybko uległ zobojętnieniu,
Dotarło, lecz powoli raczej,
Że mogło jednak być inaczej,

A ci, którzy naród nabrali,
Dalej kantować nie przestali,
Oszukańcze prywatyzacje,
Podejrzane liczne transakcje,

Niszczenie naszej gospodarki,
Za prowizje oraz podarki,
Było na rękę obcym mętom,
Bo konkurent stał się klientem,

Opuszczano, więc kraj za chlebem,
Była to wędrówka za niebem,
Bo krajowe się nie sprawdziło,
Propagandą jedynie było,

Lecz wbrew temu, co się zdarzyło,
Państwo podobno się sprawdziło,
Tak o sobie głosiły kliki,
Chociaż nędzne były wyniki,

Obłuda, buta i bezczelność,
Poddańcza dla mocarzy wierność,
Sprawiła, że miast krajem dumnym,
Mieliśmy nędzne rządy durnych,

Które oślepiła prywata,
Bo okradali kraj przez lata,
Więc lud wstał z kolan, dał kopa,
I przestała rządzić hołota,

Zmieniły się całkiem wektory,
Więc organizm zupełnie chory,
Zaczęto leczyć intensywnie,
Chociaż zbyt mało agresywnie,

A on się broni, tak jak może,
Wszystko robi, by było gorzej,
Łajdaczy bez opamiętania,
Według normy podłego drania,

Dobra Zmiana parzy łajdaków,
Bowiem chcieli mieć tylko taką,
Którą już wcześniej pokazali,
Kolonię poddanych wasali,

Zabrakło już łajdakom fartu,
Same blotki mają w kartach,
Dobra Zmiana szeroką ławą,
Mocno pracuje nad naprawą,

Lecz sprzątanie stajni Augiasza,
Wolno idzie, nieco przestrasza,
Nie wolno czyszczenia zaniechać,
Inaczej grozi gruba krecha.
16.06.2017 jerry

Warto zaiteresowac sie co sie dzieje ze skargami na adwokatow skladane do rad adwokackicj i naczelnej adwokatury .
Do okresu swietnosci naczelnej rady adwokackiej byl okres kiedy referat skarg pelnila tam Elzbieta Bienkowska ta sama co zbiegla z Tuskiem do Brukseli .Ten otwor zwary rodem z trojmiasta jest tak samo otwarty na przekrety z adwokatury i ciegle przez niego przechodza . Potem taki przekret staje sie sedzia .

A to gagatek! Tyle lat się ukrywał. I jaką kasę w międzyczasie zarobił. Zamiast zamiatać ulice lekce sobie waży wszystko. I nas podatników.

Cóż to znaczy, że zeszmacony "sędzia może stracić urząd"? Taka uznaniowość, to kolejny dowód na to, że tzw. prawo w Polsce jest oczywistym bezprawiem. Taki konfident powinien OBLIGATORYJNIE dostać kopa z pozbawieniem wszelkich przywilejów i postawieniem przed POWSZECHNYM sądem karnym. Za składanie fałszywych zeznań. Tj. kara do lat siedmiu. A przez takie "prawo" i orzekające w tzw. sądach kanalie, ludzie łżą przed sądami z byle powodu. Fałszywie oskarżając i pomawiając.

Ja bym napisal: do samolustracji. wiemy jak sady dzis funkcjonuja. On juz zostal zlustrowany, przy koniaku, kawie i cygarach.

aj tam, aj tam. Gułajewski tylko lody nosił sekretarzom. przecież nie bawiłby się w kapusia. zresztą: niedługo dowiem się, z jakiego klucza zostawało się sędzią. kp

Ale mi odkrycie !!!!!99% prawnikow PRL-u musieli wspolpracowac
z SB-ecja , inaczej nie dostali awansow na sedziow, adwokatow, radcow prawnych i nie mowiac prokuratorow !!!!

moze u ruskich :D a nas raptem 30-40% przynaleznosc do partji tez niczego nie oznaczala

Przynależność do PZPR wykluczała bycie tajnym współpracownikiem SB. Albo jedno albo drugie. Dlatego wielu PZPRowców zapisywało się bo bywało to opłacalne ale byli porządnymi ludźmi.

Masz dobry nick - adolf dymsza -> komik filmowy , a ciebie komik zyciowy , a PRL to nie radziecka republika ?
Synek , ucz sie historii zanim zaczynasz cos opowiadac !!!!

Każdy kto w PRL decydował się zostać sędzią dobrowolnie decydował się na wspieranie działań okupanta sowieckiego i utrwalanie rosyjskiej hegemoni na terytorium POLSKI.

Brak wymiany zdradzieckiej kadry sędziowskiej po wymarszu okupacyjnych wojsk rosyjskich z POLSKI mści się do dnia dzisiejszego

A ja jestem ze Szczecina i czekam na wyrok, bo nie wiem, czy mam płacić za wiertarkę, czy mogę ją normalnie, jak złodziej wynieść! Robię remont, więc proszę mi tej sprawy nie przeciągać, ani nie przerzucać z sądu do sądu!

I co na to Strzembosz?

Strzembosz nie pamięta co mówił wczoraj,tym bardziej przed dwudziestu laty.

Strzembosz to kompromitacja całego środowiska, nie tylko na postawę moralną ale i IQ

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl