Może ich uratować tylko cud

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Komisja Odwoławcza do spraw Licencji Klubowych PZPN przyznała licencję na II ligę Gryfowi Wejherowo. Oznacza to, że już tylko cud może uratować Polonię przed degradacją do niższej klasy rozgrywkowej.

Mimo że Polonia zajęła miejsce w strefie spadkowej, mogła łudzić się, że pozostanie w II lidze, bo problemy organizacyjne i finansowe miały inne kluby. Początkowo licencji odmówiono Gryfowi, co dawało Czarnym Koszulom miejsce w II lidze. Teraz jednak Gryf licencję dostał - będzie musiał jedynie zapłacić karę w wysokości 5 tys. zł. Ta decyzja PZPN pieczętuje de facto spadek warszawian.

Na Konwiktorskiej patrzą jeszcze na to, jak zakończą się sprawy Ruchu Chorzów i Stomilu Olsztyn - jeśli któryś z tych klubów nie otrzyma licencji na grę w I lidze, jej skład ulegnie przetasowaniu. Wówczas na zaplecze elity może awansować Radomiak, co dałoby Polonii utrzymanie. Zarówno w Chorzowie, jak i w Olsztynie, nastroje są jednak optymistyczne. - Mam wrażenie, że prace komisji zmierzają w dobrym kierunku i uda się to wszystko wyprostować - mówi prezes Stomilu Mariusz Borkowski. Olsztynianie uregulowali już zaległości finansowe i ze spokojem czekają na kolejne spotkanie z komisją odwoławczą, która zbierze się 23 czerwca.

W tej sytuacji prezes Polonii Jerzy Engel wydał oświadczenie, w którym odniósł się do ostatnich wydarzeń. Krytykowany przez kibiców były selekcjoner reprezentacji Polski nie zamierza odchodzić z klubu. Uważa, że przez ostatnie dwa lata drużyna z Konwiktorskiej była budowana mądrze, klub jest poukładany organizacyjnie i finansowo, a ostatnią przeszkodą w jego rozwoju jest brak infrastruktury i wewnętrzne niesnaski.


„Po dwóch latach mamy wiele elementów, którymi możemy się pochwalić, bo zostały zbudowane od zera. Mamy grupę młodych zdolnych piłkarzy, zaczątki drużyny, na których można starać się budować zespół, mamy zdolnych młodych trenerów, zgłoszony do rozgrywek II zespół i cztery drużyny juniorów, mamy akademię piłkarską. W bazie kibiców jest ponad dwanaście tysięcy aktywnych kibiców a zaczynaliśmy od czterech tysięcy, mamy osiem pomieszczeń na stadionie w tym odnowiony budynek - siłownia, mamy dużą grupę akcjonariuszy, którzy są z Polonią na dobre i złe. To wielki potencjał po dwóch latach pracy. Wreszcie, może to, co najważniejsze: mamy licencję na grę na poziomie centralnym lub międzywojewódzkim” – wymienia Engel. „Ale te najbardziej emocjonalne i kluczowe sprawy, jak utrzymanie zespołu po awansie do II ligi i otrzymanie dokumentu dzierżawy działki nam nie wyszły i to jest cień, który kładzie się na tych dwóch latach mojej pracy. Mam nadzieję, że te dwa lata i wszelkie pozytywne dokonania nie pójdą na marne” – dodaje w swoim oświadczeniu.


Prezes Polonii jest zdania, że skład personalny zespołu i warunki do pracy powinny gwarantować przynajmniej spokojne utrzymanie w II lidze. Rzeczywistość okazała się brutalna „Na etapie odbudowy klubu, na którym jesteśmy, jest to przykre i bolesne doświadczenie, ale nie może zmienić koncepcji odbudowy klubu, jaką obraliśmy dwa lata temu. Chyba że akcjonariusze zdecydują inaczej” - tłumaczy Engel.

Część rady nadzorczej Polonii wyraziła już wotum nieufności wobec prezesa, krytykują go także stowarzyszenia Wielka Polonia i MKS Polonia. „Nie jest to sytuacja nowa, gdyż stowarzyszenie Wielka Polonia nie wspiera klubu, a od początku funkcjonowania spółki Polonia Warszawa S.A. jest jej największym krytykiem (…). Niestety ciągły atak i krytyka powoduje bardzo złą atmosferę, co mogliśmy zaobserwować pod koniec sezonu i w ostatnim meczu. Szkoda, że Wielka Polonia nadal nie chce się włączyć do projektu i skierować swoich sił medialnych w tym samym kierunku co spółka, aby wspólnie ponad podziałami działać na dobro Polonii” - odpowiada Engel.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie,dodatek mazowiecki

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Zmarł aktor znany z "Predatora"

Ukraina: ponad 2,7 tys. cywilnych ofiar

Poszkodowani w nawałnicach będą zwolnieni…

Finlandia: nie podniesiono poziomu alertu

Para królewska spotkała się z rannymi w…

Zmarł aktor znany z "Predatora"

/ mat.pras.

W wieku 76 lat zmarł Sonny Landham, aktor znany z takich tytułów jak "Predator" czy "48 godzin". O śmierci aktora poinformowała jego siostra.

Sonny Landham zasłynął rolami w "Predatorze", "48 godzinach" i "Słonecznym wojowniku". Początki jego kariery były nieciekawe - aktor indiańskiego pochodzenia zaczynał w branży porno i jako kaskader. Dopiero później pojawił się w mainsteramowych produkacjach, odgrywając w nich rdzennych Amerykanów. W swoim dorobku miał także własny film  "Billy Lone Bear", w którym zagrał też główną rolę. Próbówał swoich sił także jako polityk - w 2003 r. startował w wyborach na stanowisko gubernatora Kentucky. Odszedł w wieku 76 lat, w wyniku niewydolności serca.

Źródło: niezalezna.pl, Filmweb.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

RPO: wyrok ws. słów o "polskich…

Indie: katastrofa kolejowa. 10 osób…

Dodatkowe środki bezpieczeństwa w Rzymie i…

Japonia będzie miała własny, ulepszony…

Włochy: wydalono dwóch Marokańczyków i…

O tych słowach polskiej premier będzie głośno. Pora kończyć z polityczną poprawnością

Premier Beata Szydło / P. Tracz/KPRM

– My się z tym nigdy nie pogodzimy, nie ma takiej ceny, za którą bezpieczeństwo Polaków byśmy mogli sprzedać, więc dla mnie najważniejsze jest to, by dzisiaj mieć partnerów w Europie, w elitach europejskich, do rozmawiania o tym, co zrobić, żeby walczyć z terroryzmem – podkreśliła premier Beata Szydło. – Niech poprawność polityczna wreszcie zostanie zastąpiona rozsądkiem politycznym – dodała.

Szefowa rządu była pytana w TVP Info, co Europa może i powinna zrobić, żeby nie dochodziło więcej do zamachów terrorystycznych, takich jak te w Hiszpanii.

Premier przypomniała swoją wypowiedź z obrad sejmu, że „Europa musi się obudzić z letargu”. 

I musi wreszcie zacząć myśleć o swoim bezpieczeństwie, o bezpieczeństwie swoich obywateli (...). Trzeba się obudzić z letargu, trzeba powstać z kolan i wreszcie nie bać się prawdzie spojrzeć w oczy 
– podkreśliła Beata Szydło.

Dodała, że często ma wrażenie, że elity europejskie, ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo obywateli Europy, politycy „albo nie dostrzegają rzeczywiście tego problemu, albo to ich przerasta, albo już doszli do wniosku, że po prostu taka będzie właśnie Europa”.

My się z tym nigdy nie pogodzimy, nie ma takiej ceny, za którą bezpieczeństwo Polaków byśmy mogli sprzedać, więc dla mnie najważniejsze jest to, by dzisiaj mieć partnerów w Europie, w elitach europejskich, do rozmawiania o tym, co zrobić, żeby walczyć z terroryzmem 
– powiedziała premier.

Oceniła, że z polityki migracyjnej, szczególnie kanclerz Niemiec Angeli Merkel, niestety skorzystali ci, którzy dzisiaj „sieją śmierć wśród ludzi”. Zaznaczyła też, że zapewne nie ma jednej recepty na zwalczenie terroryzmu i musi być wprowadzony cały szereg skutecznych działań.

Ale one muszą być wreszcie przyjęte, wreszcie musimy zacząć o tym mówić – o bezpieczeństwie, o przywróceniu bezpieczeństwa Europie, co zrobić, a nie rozmawiać tylko i wyłącznie o relokacjach, które już nie będą przez nikogo chciane (...), to są mrzonki 
– mówiła szefowa polskiego rządu.

Jak stwierdziła, trzeba, by politycy w Europie zaczęli po prostu stosować mądrą politykę bezpieczeństwa. 

Tak, jak my to robimy w Polsce, tak jak robią to Węgrzy, tak jak robią to Słowacy. Europa Środkowo-Wschodnia ma rozwiązania, pokazaliśmy jak to można zrobić i teraz trzeba, żeby pozostali chcieli również to zrozumieć 
– dodała Beata Szydło.

Premier Szydło powiedziała również , żeby nie bać się rozmawiać o terroryzmie. 

Nie bać się o tym mówić, nie bać się rozmawiać, niech ta poprawność polityczna wreszcie zostanie zastąpiona rozsądkiem politycznym 
– oświadczyła szefowa rządu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, TVP Info

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Rumunia gotowa przyjąć 2 tys. uchodźców

Marsz solidarności przejdzie przez…

„Komisja Europejska przeciwnikiem…

Janusz Głowacki nie żyje

Premier odwiedziła poszkodowaną rodzinę w…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl