​MME U-21: Nieudany początek Polaków

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska. Drużyna Dorny zawiodła na inaugurację

Nie tak miało być. Polacy przegrali w Lublinie ze Słowacją 1:2 w swoim pierwszym meczu młodzieżowych mistrzostw Europy. W drugim spotkaniu grupy A Anglia zremisowała bezbramkowo ze Szwecją.

Mistrzostwa Europy U-21 to duże wydarzenie, cieszące się zainteresowaniem na Starym Kontynencie. Spotkanie w Lublinie obejrzeli z trybun stadionu prezydent Andrzej Duda, prezes PZPN Zbigniew Boniek, selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka, minister sportu i turystyki Witold Bańka, czy Giorgio Marchetti, dyrektor rozgrywek UFEA.

Gospodarze, którzy przed meczem ze Słowacją określani byli jako faworyci, zawiedli. Źle prezentował się przede wszystkim Bartosz Kapustka, po którym widać było brak meczowej rutyny, a także blok defensywny, na czele z bramkarzem Jakubem Wrąblem.

Początkowo jednak nic nie wskazywało na chaos w późniejszych minutach, bo już chwilę po pierwszym gwizdku Polacy wyszli na prowadzenie po bramce głową Patryka Lipskiego. Dośrodkowywał Tomasz Kędziora. Stracony gol nie załamał Słowaków - przeciwnie, od razu próbowali odrobić straty, narzucając swój styl gry. W 20. minucie piłka przeszła po rękach źle interweniującego Wrąbla i Słowacja wyrównała. Strzałem w długi róg polskiego bramkarza zaskoczył Martin Valjent. 

W drugiej połowie biało-czerwoni ograniczyli się do kontrataków, a Słowacy dążyli do zadania ostatecznego ciosu. Udało się to Pavlowi Safrance. Polacy nie zdołali już doprowadzić do wyrównania i porażka na inaugurację stała się faktem.

Polska – Słowacja 1:2 (1:1)
Bramki: Patryk Lipski (1.) - Martin Valjent (20.), Pavol Safranko (78.)
Polska: Jakub Wrąbel – Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Jarosław Jach, Paweł Jaroszyński – Przemysław Frankowski, Paweł Dawidowicz, Karol Linetty, Patryk Lipski (82. Jarosław Niezgoda), Bartosz Kapustka (59. Łukasz Moneta) – Mariusz Stępiński (85. Krzysztof Piątek). Słowacja: Adrian Chovan – Martin Valjent, Branislav Ninaj, Milan Skriniar, Robert Mazan – Albert Rusnak, Matus Bero (90+2 Laszlo Benes), Stanislav Lobotka, Martin Chrien, Jaroslav Mihalik (82. Lukas Haraslin) – Adam Zrelak (73. Pavol Safranko).
Sędzia: Serdar Gozubuyuk (Holandia).
Widzów: 14911.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Tak działa rosyjska agentura. Wielka wojna dezinformacyjna przeciwko Polsce!

/ kremlin.ru

Marcin Rey, administrator znanego profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce”, gdzie zamieszczane są informacje o prorosyjskiej aktywności na terenie Polski i relacjach polskich polityków z Kremlem oraz prorosyjskich działaniach w polskim internecie, był dziś gościem Doroty Kani w programie „Koniec systemu”. Ujawnił on nowe informacje o wielkiej wojnie hybrydowej, jaką toczy z nami Rosja.

9 maja 2018 r., ambasada Federacji Rosyjskiej. Trwa przyjęcie z okazji zakończenia II wojny światowej. Wśród gości są m.in. Leszek Miller, były premier i szef SLD, Monika Jaruzelska, córka komunistycznego przywódcy junty wojskowej, podróżnik Romuald Koperski, pracownik Zarządu II Sztabu Generalnego. A także Piotr Radtke, który bierze udział w wojnie dezinformacyjnej przeciwko Polsce razem z Jekateriną C., która kilka dni temu została zatrzymana przez ABW.
 
Rosjanka Jekaterina C. w Polsce funkcjonowała jako Katarzyna Cywilska.

- Z jej nazwiskiem zetknąłem się kilka lat temu, gdy zauważyłem jej opinie na temat stosunków polsko – rosyjskich. Były one zdecydowanie prokremlowskie i antypolskie. W korespondencji z Aleksandrem Usowskim pisała m.in. o rosyjskim obwodzie, który powinien powstać na terenie polski  – mówił Marcin Rey w programie Doroty Kani „Koniec systemu”.

 Rey ujawnia również skalę całej machiny propagandowej:

- Rosyjska dywersja jest w dużej mierze zlecona - niekoniecznie Rosjanom, na końcu łańcuszka podwykonawstwa są też Polacy. Na górze są bardzo często rosyjscy oligarchowie, którzy w ten sposób zyskują sobie przychylność Kremla [...] Świadomy obywatel Rzeczypospolitej, gdyby miał dowody o współpracy jakiejś osoby z rosyjskimi służbami, to ostatnią rzeczą jaką by zrobił to napisałby o tym na Facebooku. Pierwszą rzeczą jest, żeby służby miały okazję tego przysłowiowego ptaszka (bez straszenia i po cichu) zgarnąć. Nadużywanie argumentu, że ktoś współpracuje z rosyjskimi służbami (to jest tzw. argument Ad Putinum) jest szkodliwe dla rzetelnej walki z tym zjawiskiem. To widzimy w naszym wielkim polsko-polskim sporze politycznym. Szastanie tym argumentem utrudnia opisywanie tego zjawiska na rzeczywistym poziomie – tłumaczył administrator profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce” Marcin Rey.

W dalszej części rozmowy poruszono wątek Anastazji Z. Znanej jako Katarzyna Cywilska, która została już wydalona z Polski.

- Natknąłem się na nią co najmniej dwa lata temu. Była ona administratorką na prorosyjskich grupach dyskusyjnych. Jej aktywność internetowa nie była pierwszoligowa. Nigdy nie uznałem jej na tyle ważną, by poświęć jej odrębny artykuł. W ubiegłym roku ukraińscy działacze internetowi zhackowali skrzynkę pewnego Białorusina, pana Aleksandra Usowskiego, który był pośrednikiem politycznym średniego szczebla.  Okazało się, że Cywilska była jego głównym kontaktem w Polsce (a miał takich wiele w kraju). Rosyjska dywersja jest w dużej mierze zlecona - niekoniecznie Rosjanom, na końcu łańcuszka podwykonawstwa są też Polacy. Na górze są bardzo często rosyjscy oligarchowie, którzy w ten sposób zyskują sobie przychylność Kremla – tłumaczył Marcin Rey w rozmowie z Dorotą Kanią.

Administrator profilu „Rosyjska V kolumna w Polsce” zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt:
 
- Bardzo ciekawe jest to, że system dywersji zorganizowanej mógłby funkcjonować w Polsce beż żadnego rosyjskiego oficera, który byłby w kontakcie z kimkolwiek tu na miejscu. To wszystko jest robione przez pośredników. To nie jest tak, że ktoś siedzi w rosyjskiej ambasadzie i w tym steruje – podkreśla Rey.

 


Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

9 maja 2018 roku, ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Trwa przyjęcie z okazji zakończenia II wojny światowej. Wśród gości są m.in. Leszek Miller, były premier i szef SLD, Monika Jaruzelska, córka komunistycznego przywódcy junty wojskowej, podróżnik Romuald Koperski, pracownik Zarządu II Sztabu Generalnego. A także Piotr Radtke, biorący udział w wojnie dezinformacyjnej przeciwko Polsce razem z Jekateriną C., która kilka dni później zostanie zatrzymana przez ABW - pisze Dorota Kania w nowym numerze tygodnika "Gazeta Polska" dostępnym już od jutra - 23 maja.

Wywiad numeru: "Przegonić mafię reprywatyzacyjną". Z Patrykiem Jakim rozmawiają Wojciech Mucha i Jacek Liziniewicz

Ponadto w najnowszym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska":

  • Felieton Tomasza Sakiewicza - "Kryzys rosyjskiej narracji"
  • Grzegorz Wierzchołowski - "Co wywiad USA wie o Smoleńsku"
  • Piotr Lisiewicz - "Jak Michał Rachoń zmienił polskie dziennikarstwo"

 


     TYGODNIK OD JUTRA DOSTĘPNY W KIOSKACH!

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl