niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29 czerwca 2017

Mieczysław Kalenik nie żyje. Zmarł aktor, który zagrał Zbyszka z Bogdańca

Dodano: 16.06.2017 [17:06]
Mieczysław Kalenik nie żyje. Zmarł aktor, który zagrał Zbyszka z Bogdańca  - niezalezna.pl
foto: Mieczysław Kalenik, youtube.com; printscreen
Zmarł Mieczysław Kalenik, aktor znany najbardziej z roli Zbyszka z Bogdańca w filmie „Krzyżacy” Aleksandra Forda. Artysta zmarł dzisiaj, w wieku 84.

Był aktorem filmowym i telewizyjnym, który współpracował m.in. ze Stanisławem Lenartowiczem, Jerzym Passendorferem, Januszem Morgensternem, Januszem Majewskim i Krzysztofem Krauze. Widzom zapadł w pamięć głównie dzięki swojej roli Zbyszka z Bogdańca w "Krzyżakach" Aleksandra Forda. Sam jako znaczący wyróżniał angaż do ekranizacji polskiej epopei narodowej - „Pana Tadeusza” Andrzeja Wajdy.

Mieczysław Kalenik urodził się 1 stycznia 1933 r. w Międzyrzecu Podlaskim. W rodzinnym mieście ukończył technikum handlowe, ale chciał być marynarzem. Interesowała go także recytacja - na jednym z konkursów wtedy dziewiętnastolatka zauważyła jedna z profesorek Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie.

Kolejne lata - 1953-57 - spędził już na PWST. Jeszcze przed uzyskaniem dyplomu zaczął grać w zespole stołecznego Teatru Komedia. Na scenie debiutował w 1957 r. w „Pocałuj mnie, Kasiu”, musicalu Jerzego Rakowieckiego według „Poskromienia złośnicy” Szekspira. W czasie studiów zagrał też kilka ról epizodycznych, m.in. w filmach: „Pokolenie”, „Skarb kapitana Martensa”, „Godziny nadziei”, „Warszawska syrena”, „Zimowy zmierzch”. Od 1954 r. występował w Teatrze Telewizji.

W 1960 r. zagrał jedną ze swoich najważniejszych ról - w „Krzyżakach” Aleksandra Forda, u boku m.in. Emila Karewicza, Leona Niemczyka, Grażyny Staniszewskiej i Aleksandra Fogiela. Do roli rycerza broniącego damy serca wytypował go reżyser filmu, który tym samym zapewnił mu ogromną popularność - zwłaszcza u kobiet. To właśnie rola w „Krzyżakach”, filmie zrealizowanym na zamówienie władz z okazji 550. rocznicy grunwaldzkiego zwycięstwa, przyniosła Kalenikowi nominację do Złotej Kaczki - w kategorii najlepszy aktor polskich filmów historyczno-kostiumowych.

Kiedy Aleksander Ford przygotowywał „Krzyżaków”, wielu młodych aktorów marzyło o roli Zbyszka z Bogdańca. Ja musiałem zrezygnować z marzeń, bo przeczytałem, że ma ją zagrać Bogusz Bilewski. Jednak los zadecydował inaczej. Kiedy zaszedłem do Klubu SPATiF, zobaczyłem trzech panów z ekipy filmu. Jeden z nich, kierownik produkcji, dowiedziawszy się, że jestem aktorem, zaprosił mnie na krótką rozmowę z Fordem. Ten, przyglądając się mi uważnie, zapytał, czy zechciałbym zagrać w „Krzyżakach”

- wspominał aktor po latach.

„Kogo miałbym grać” - zapytałem. „Na przykład Zbyszka z Bogdańca”. Nie wierzyłem własnym uszom. Okazało się jednak, że kandydatura Bogusza nie jest przesądzona. Kiedy zaproszono mnie z tekstem roli na Łąkową do Łodzi, byłem tak zdenerwowany, że nie mogłem powiedzieć ani słowa. Pierwsza próba wypadła fatalnie. Ford jednak nie rezygnował i zaprosił mnie na kolejną do Warszawy

- dodał.

Kalenik zagrał także m.in. „Pierwszym dniu wolności”, „Gniewku, synu Rybaka”, „Życiu raz jeszcze”, „Wszystko na sprzedaż”, „Kazimierzu Wielkim”, „Lawie. Opowieści o „Dziadach” Adama Mickiewicza” oraz - pod koniec lat 90. - Stolnika w „Panu Tadeuszu”. To właśnie ta rola, jak mówił po czasie w jednej z rozmów, ponownie przyniosła mu rozpoznawalność.

To był zaledwie epizod, a jednak musiał zapaść w pamięć widzom, bo wciąż jestem o niego pytany

- wyznał.

Trzy lata temu w księgarniach ukazała się książka międzyrzeckiego poety i prozaika Ryszarda Kornackiego „Zbyszko z Bogdańca, czyli prawie wszystko o Mieczysławie Kaleniku”.

Świetny aktor filmowy, telewizyjny i teatralny, licencjonowany pilot samolotów i sternik pełnomorski (…). Jest świetnym przyjacielem, kolegą, brydżystą, gawędziarzem, wielbicielem Melpomeny i człowiekiem o wielkim sercu oraz autoironicznym poczuciu humoru

- pisał autor we wstępie.

Dziewięć lat temu artysta został odznaczony Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Aktor zmarł dziś w rodzinnym Międzyrzecu Podlaskim. Miał 84 lata.
Autor: Źródło:
DZIAŁ: ,
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Dziękuję panie Mieczysławie . Odpoczywaj w pokoju

Tego forda nazywajta poprawnie jako Mosze Lifszyc Okej?

wyjechał do USA

Nie wyobrazam sobie, ze kiedykowiek bedzie aktor, ktory lepiej zagra Zbyszka z Bogdanca.Jak wiele talentow w czasach PRL nigdy nie zrealizowalo sie do konca.Ale jednak w tamtych czasach byli odpowiedzialni ludzie, ktorzy umieli poprowadzic mlodych I wprowadzic, niestety zawsze zabraklo kontynuacji. Zastanawiam sie ilu dzisiaj jest takich mlodych ludzi czekajacych na odkrycie I zal mi, ze ci ze starszego pokolenia miast przejac role mentorow czesto zajeci sa szabajdochami volksdeutschow I szajki Hryc'ka s'Chutynia.

Podobnie jak Michała Wołodyjowskiego Tadeusz Łomnicki. Zamachowski był już tylko karykaturą Pana Pułkownika

Zgadza sei, dokladnie tak jak z Mieczyslaw Pawlikowski w roli Zagloby I a jakze sam Daniel Olbrychski w roli Kmicia, oj szkoda chlopa to jest swietny actor filmowy.

"Postawcie mnie na nogiach" :)

zegnaj

Nikt nie wspomniał Jego roli jako Hans Diederlich/Jan Derlacz - Stawka większa niż życie, odc2 "Hotel Excelsior".

Chodził z moim tatą do szkoły. Wieczy odpoczynek racz mu dać Panie.

Szkoda ,ze taki dobry aktor,i taki PRZYSTOJNY nie byl tak popularny jak np.pupilek PRL, Niemczyk.
Widocznie mial wiecej godnosci,i honoru w sobie...RIP

Pan Kalenik miał wyjątkowe szczęście...w tamtych latach przy
wysypie tyłu talentów aktorskich dostać taką rolę i to tak
wymowną w treści to było coś...szkoda że potem tak rzadko był
widywany!
Świeć Panie nad Jego Duszą!Amen!

Solidarność-podziemie..drukarz.

Pamiętam go z Krzyżaków. Nieprzemijający, zawsze współczesny typ urody. Dobry stary świat tak szybko odchodzi...

Dla mnie Pan Mieczysław Kalenik to żył już od czasów śmierci królowej Jadwigi. To musiał być porządny gość, a Aleksander Ford miał wyczucie obsadzając nim postać Zbyszka, trafił w sedno. Mimo, że film ten stworzyli ówcześni propagandyści, na świetnej powieści Sienkiewicza, to jest w nim prawda o Niemcach, ich charakterach, podłości zakłamaniu, bezwzględności i butności. Ni jak nie można Niemców posądzić o szlachetność, jak np. Zbyszka z Bogdańca.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niech mu świeci na wieki wieków
Zawsze gdy powracam do lektury Krzyżaków, jako Zbyszka, oczami wyobraźni, widzę Pana Kalenika

+ Rest in Peace + panie Mieczyslawie z Podlasia.

Z Podlasia rowniez pochodzi rodzina mojej S+P mamy :o(

A jednak u mnie to nie przez role Stolnika, ale wlasnie Zbyszka z Bogdanca, zostaniesz zapamietany przeze mnie !!!!

Troche to bylo patetycznie zagrane przez ciebie, ale tak sie wowczas grralo role historyczne.

To rowniez dzieki tobie, ogladam film Aleksandra Forda (komunisty z CCCP) "Krzyzacy" prawie regularnie, ciagle powracajac do niego !!!!

Z przyjemnoscia jest to chyba jedyny film, ktory mi sie podoba z tamtego okresu, a byl nakrecony na specjalne zamowienie wladz gomulkowskich PRL-u na amerykanskiej tasmie filmowej firmy "KODAK Estman" w formacie panoramicznym.

Odpoczywaj w pokoju :o(

ENDE

wieczny odpoczywanie racz mu dac Panie.

Bylam w nim zakochana (nie tylko ja, wszystkie kolezanki go uwielbialy). Jak pieknie zlapal swoja ukochana zeby nie spadla ze stolka.

nic dziwnego,
prawdziwy przystojniak, rysu podlasko szlacheckiego

No właśnie!!
Kto teraz będzie łapał np Hanię, jak spadnie ze stołka??

OJPD !!!!

Tys prowda !!!!

Bufetowej Hanki NIKT przy zdrowych zmysłach, od jej upadku ze stołka, to raczej łapac nie bedzie !!!!

Nie ma buta, nie ma buta, nie ma buta .....

JEBUT !!!! (powiedział warszawski szewc, Kilinski)

:o)

ENDE

A czy Hania gra na geślikach? Nalepiej gra na nerwach okrdzionych 40 tys. Warszawiaków.
Może jednak znajdzie się jaki Quasimodo, porwie i poniesie Haneczkę do Notre Damme na belki z powrozem?

Jak to się stało, że mieliśmy tak przystojnego aktora o niechamskiej urodzie typu Szczur i inne pokraki - mumin Zamach, konus Linda, Barciś, Szyc, którzy swoim proletariackimi paszczami i buraczanymi głosami marnej jakości odstraszają od polskiego kina?

Za to taki Kalenik w swoim długim życiu zagrał tylko JEDNĄ rolę amanta, choć takie role należały mu się!

To kolejne straty kultury polskiej po komunie, gdzie Polak musiał mieć urodę chama, prostaka, kombinatora, wypierdka, takiż głos cwaniaczka z przedmieścia, język i charakter.

Niby nie powinienem tego mówic jako, ze de mortuis nil nisi bene, ale kiedy przeczytalem w Twoim wpisie ze "aktor o niechamskiej urodzie" to przypomnialo mi sie statystowanie w czasach studenckich, kiedy jednym z aktorów byl pan Kalenik to trudno bylo go sluchac w przerwach miedzy graniem, tak soczystych zwrotów nie uslyszaloby sie chyba nawet na budowie, takze nie moglem zrozumiec, ze jako aktor przez caly czas najbardziej byl zainteresowany tym, zeby jak najpredzej isc do domu. Jak gral nie pamietam, ale to utkwilo mi w pamieci, szczegolnie jako kontrast do znakomitych aktorów, ktorzy grali w tej samej sztuce, np. pan Szalawski. To byly dwa zupelnie inne swiaty.

"proletariacki paszcze"dobre!!!
Nazwiska aktorzyn,których tu wymieniłeś,popsuły mi humor,przed snem.
Nie oglądam,w ogóle polskich filmów,z tymi "proletariackimi paszczami"

"blue"(18:06) Pelna zgoda, idealnie to ujales! Pozdrawiam
majacych polskie serce, po wlasciwej stronie!

Zachowajmy pamięć.

Szkoda! Zbyszku, Bóg miłosierny na pewno weźmie Ciebie do swego domu. Cześć Twojej pamięci!

on sie nazywa Mieczysław Kalenik

Nie rozumiesz, że żegnam Go jako Zbyszka z Bogdańca! Poczytaj "Krzyżaków" bo widać, że nie byłeś na filmie.

R.I.P

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl