Chłopiec do bicia i gra pozorów

Kraje Europy Środkowej są dla polityków starej Europy i biurokratów z Unii Europejskiej wygodnym chłopcem do bicia. Sami nie mają pojęcia, jak poradzić sobie (albo nie chcą nic zrobić) z kryzysem migracyjnym oraz szerzącym się w Europie Zachodniej terroryzmem, ale oto są Polska, Czechy i Węgry.

Wobec nich poprawność polityczna nie obowiązuje. Za zmuszaniem do przyjęcia imigrantów i propozycją ukarania naszych krajów za to, że się na to nie zgadzają, kryje się takie oto przesłanie: zobaczcie, robimy, co się da. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie oni, kmiotki ze Wschodu! Trudno się nawet dziwić takiej postawie. Z tym że to wszystko to i tak gra pozorów. Nawet gdyby te trzy kraje, dziś stawiane pod pręgierzem, przyjęły te kilkadziesiąt tysięcy ludzi, niczego by to nie rozwiązało. Problem dotyczy przecież potencjalnie nawet milionów (wywiad niemiecki mówi o 6,5 mln). Poza tym należy spytać po raz kolejny: co to znaczy „przyjąć” imigrantów z Afryki i Azji w krajach Europy Środkowej? Przecież oni tu nie chcą żyć. Jak mielibyśmy ich tu zatrzymać? Siłą, w specjalnych obozach? Przecież to bez sensu.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Europo, nie lękaj się!

Marsze pro-life we Francji, głośna obrona krzyża na pomniku Jana Pawła, podchwycona przez Irlandczyków publiczna modlitwa różańcowa na granicy wyspy - to wszystko pokazuje, że postawa polskich katolików jest obserwowana, a przykład inspirujący.

Prof. Zdzisław Krasnodębski w wywiadzie dla „GP” wspomina o nadziejach. jakie w Polakach pokładają katolicy Europy Zachodniej. Marsze pro-life organizowane we Francji, głośna obrona krzyża na pomniku Jana Pawła, podchwycona przez Irlandczyków publiczna modlitwa różańcowa na granicy wyspy – to wszystko pokazuje, że postawa polskich katolików jest obserwowana, a przykład inspirujący.

Należy do tego dodać, że wetując na forum UE kandydaturę Tuska, Polska pokazała zdolność do oporu, nawet w pojedynkę, że w kwestiach zasad się nie ugniemy. Choć tamta batalia została przegrana, to już w Deklaracji w 60. rocznicę Traktatów Rzymskich naszej dyplomacji i premier Beacie Szydło udało się skutecznie zablokować słowa o „różnych prędkościach Unii” i wykreślić antychrześcijańskie genderowe zapisy. Do tej listy dopisujemy teraz kolejne sukcesy. Dr Katarzyna Jachimowicz (pisałem tu o niej w lutym) wygrała przed norweskim sądem proces o obronę klauzuli sumienia. Sąd uznał, że wyrzucenie z pracy polskiej lekarki za odmowę aplikowania wczesnoporonnej antykoncepcji było bezprawne. Wyrok, choć nieprawomocny, jest sukcesem. Nie tylko uchroni Polkę przed ogromnymi kosztami procesu, ale też po raz pierwszy w norweskim porządku prawnym pojawił się zapis dotyczący sumienia. Znamienna była reakcja norweskiego Kościoła. Gdy trwała batalia, nasza rodaczka, choć prywatnie słyszała od biskupów słowa otuchy, nie uzyskała oficjalnego wsparcia hierarchii. Dziś lokalna diecezja publikuje gratulacje i mówi o sukcesie. Kolejna dobra wiadomość to złożenie w Sejmie 830 tysięcy podpisów pod obywatelskim wnioskiem #ZatrzymajAborcję. Tak znaczące poparcie obrony życia przez Polaków zobowiązuje parlamentarzystów (wreszcie) do zajęcia się sprawą zakazu likwidacji dzieci niepełnosprawnych. Czy katolicy w Europie zdobędą się kiedyś na odwagę, aby i tym razem pójść za naszym przykładem?  

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl