Chłopiec do bicia i gra pozorów

Kraje Europy Środkowej są dla polityków starej Europy i biurokratów z Unii Europejskiej wygodnym chłopcem do bicia. Sami nie mają pojęcia, jak poradzić sobie (albo nie chcą nic zrobić) z kryzysem migracyjnym oraz szerzącym się w Europie Zachodniej terroryzmem, ale oto są Polska, Czechy i Węgry.

Wobec nich poprawność polityczna nie obowiązuje. Za zmuszaniem do przyjęcia imigrantów i propozycją ukarania naszych krajów za to, że się na to nie zgadzają, kryje się takie oto przesłanie: zobaczcie, robimy, co się da. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie oni, kmiotki ze Wschodu! Trudno się nawet dziwić takiej postawie. Z tym że to wszystko to i tak gra pozorów. Nawet gdyby te trzy kraje, dziś stawiane pod pręgierzem, przyjęły te kilkadziesiąt tysięcy ludzi, niczego by to nie rozwiązało. Problem dotyczy przecież potencjalnie nawet milionów (wywiad niemiecki mówi o 6,5 mln). Poza tym należy spytać po raz kolejny: co to znaczy „przyjąć” imigrantów z Afryki i Azji w krajach Europy Środkowej? Przecież oni tu nie chcą żyć. Jak mielibyśmy ich tu zatrzymać? Siłą, w specjalnych obozach? Przecież to bez sensu.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Austriackie etykiety bez znaczenia

Podobno w swojej ojczyźnie i w ogóle na Zachodzie nowy kanclerz elekt Austrii, lider Austriackiej Partii Ludowej (OeVP) Sebastian Kurz uchodzi za konserwatystę i twardą prawicę. Dlaczego? Bo jest lekko sceptyczny wobec UE, chce ograniczyć imigrację oraz poddać większej kontroli środowiska muzułmańskie w Austrii, poza tym chodzi do kościoła.

Ponadto nie chce słyszeć o koalicji z lewicą, a jego partnerem koalicyjnym ma być Wolnościowa Partia Austrii (FPOe), dziś określana jako nacjonalistyczna, niegdyś zaś jako neofaszystowska. Cóż, jak niewiele trzeba, by na Zachodzie być uznanym za konserwatystę, który jest ostro na prawo. Na chłopski rozum konserwatyzm w takiej Austrii to raczej powinno być przywiązanie do Kościoła, ewentualnie dziedzictwa Habsburgów. Tymczasem Kurz, jak cała jego partia, teoretycznie chrześcijańsko-demokratyczna, nie jest np. przeciwko tzw. małżeństwom homoseksualnym, zniesieniu aborcji na życzenie, tym bardziej nie ma w swoim programie przywrócenia monarchii. Podsumowując – prawica, lewica, konserwatyzm – to dziś, zwłaszcza na Zachodzie, słowa, które tak naprawdę nic nie znaczą.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Finansowy despota na emeryturze

Odejście Wolfganga Schäublego z rządu Niemiec to kolejna dobra powyborcza wiadomość znad Sprewy. Ten wpływowy minister finansów znany jest w całej UE. Szczególnie w krajach najmocniej dotkniętych kryzysem strefy euro, jak Grecja czy Portugalia.

To Schäuble był głównym orędownikiem zaserwowania krajom południa Europy polityki „austerity”, czyli drastycznego zaciskania pasa – podwyżek podatków pośrednich i znaczącego ograniczenia wydatków publicznych. Polityka ta nie tylko sprawiła, że za kryzys zapłacili głównie najubożsi, ale też dała ogromny spadek PKB i wzrost długu publicznego, choć jej celem miało być jego zmniejszenie. Na szczęście Schäuble już więcej nie wpuści żadnego kraju eurozony w kanał. A nowy minister finansów będzie musiał zrewidować politykę poprzednika, bo tragiczne efekty zaciskania pasa Greków widać już nawet z Berlina.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl