Chłopiec do bicia i gra pozorów

Kraje Europy Środkowej są dla polityków starej Europy i biurokratów z Unii Europejskiej wygodnym chłopcem do bicia. Sami nie mają pojęcia, jak poradzić sobie (albo nie chcą nic zrobić) z kryzysem migracyjnym oraz szerzącym się w Europie Zachodniej terroryzmem, ale oto są Polska, Czechy i Węgry.

Wobec nich poprawność polityczna nie obowiązuje. Za zmuszaniem do przyjęcia imigrantów i propozycją ukarania naszych krajów za to, że się na to nie zgadzają, kryje się takie oto przesłanie: zobaczcie, robimy, co się da. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie oni, kmiotki ze Wschodu! Trudno się nawet dziwić takiej postawie. Z tym że to wszystko to i tak gra pozorów. Nawet gdyby te trzy kraje, dziś stawiane pod pręgierzem, przyjęły te kilkadziesiąt tysięcy ludzi, niczego by to nie rozwiązało. Problem dotyczy przecież potencjalnie nawet milionów (wywiad niemiecki mówi o 6,5 mln). Poza tym należy spytać po raz kolejny: co to znaczy „przyjąć” imigrantów z Afryki i Azji w krajach Europy Środkowej? Przecież oni tu nie chcą żyć. Jak mielibyśmy ich tu zatrzymać? Siłą, w specjalnych obozach? Przecież to bez sensu.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Iwulski i towarzysze

W 1982 r. ppor. Józef Iwulski, jako sędzia Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego, orzekał kary więzienia wobec opozycjonistów na podstawie „prawa” stanu wojennego („przestępstwo mające na celu obalenie ustroju PRL poprzez działalność w Konfederacji Polski Niepodległej)”. Jego żona, Anna Iwulska, jako oficer SB, inwigilowała opozycję.

Iwulski został oddelegowany do sądownictwa z komunistycznego kontrwywiadu wojskowego, czyli jest to kariera od Wojskowej Służby Wewnętrznej w PRL do Sądu Najwyższego w III RP. Prof. socjologii Zygmunt Bauman zaczynał karierę w 1944 r. w moskiewskiej milicji, potem był oficerem polityczno-wychowawczym LWP. Jako funkcjonariusz Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego pacyfikował antykomunistyczne podziemie. A jako agent „Semjon” przez lata współpracował ze stworzoną przez Sowietów zbrodniczą Informacją Wojskową, poprzedniczką WSW. Ostatecznie Bauman został oddelegowany na front nauki, by z Uniwersytetu Warszawskiego trafić do brytyjskiego Leeds – kariera od politruka do profesora. Helena Wolińska, ppłk Naczelnej Prokuratury Wojskowej, morderczyni sądowa, po doktoracie „Przerwanie ciąży w świetle prawa karnego” wykładała w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Jej mąż, Włodzimierz Brus – jak Zygmunt Bauman, politruk LWP – został profesorem, tym razem ekonomii, Uniwersytetu Warszawskiego, a potem Oksfordzkiego. Stefan Michnik, kpt. LWP, informator i rezydent Informacji Wojskowej, jako sędzia Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie, dopuścił się szeregu zbrodni sądowych, został wykładowcą Wojskowej Akademii Politycznej im. F. Dzierżyńskiego w Warszawie, adwokatem, redaktorem w Wydawnictwie MON, a ostatecznie bibliotekarzem na uniwersytecie w szwedzkiej Uppsali. I jeszcze Hilary Minc i Piotr Jaroszewicz, którzy na szczyty aparatu partyjno-państwowego PRL też trafili z aparatu politycznego LWP. Dlatego przypadek Józefa Iwulskiego potwierdza regułę – z wojska czy bezpieki wojskowej do wysokich stanowisk cywilnych. Przepraszam, zapomniałbym o Jaruzelskim.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl