niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29 czerwca 2017

Polka dokonała przełomowego odkrycia! Starożytną piramidę znalazła... w magazynie

Dodano: 15.06.2017 [09:29]
Polka dokonała przełomowego odkrycia! Starożytną piramidę znalazła... w magazynie - niezalezna.pl
foto: HypnoArt/pixabay.com/CC0 Public Domain
Niezwykłego odkrycia dokonała polska egiptolog. Dzięki jej pracy udało się wykazać, że poszukiwana od lat przez archeologów świątynia grobowa Totmesa I w rzeczywistości znajduje się... w magazynie.

Świątynia grobowa Totmesa I (1504-1492 lat p.n.e.) w czasach świetności wielkością mogła dorównywać przybytkom tego typu wzniesionym przez Hatszepsut w Deir el-Bahari czy Ramzesa II – Ramesseum.

- Ostatecznie spotkał ją smutny koniec: jak wiele innych świątyń tebańskich posłużyła jako kamieniołom materiału na misy kamienne. Na miejscu pozostawiono jedynie niewykorzystane odpady poprodukcyjne, w tym odłupane dekorowane reliefy, z których dziś próbujemy odtworzyć pełny kształt świątyni – tłumaczy Jadwiga Iwaszczuk, egiptolog z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN w Warszawie, która dokonała odkrycia.

Podczas gdy wielu archeologów z całego świata poszukiwało pozostałości świątyni grobowej Totmesa I, Polka trafiła na jej ślad w nieco przypadkowy sposób. Okazało się bowiem, że zalegające od lat w magazynie koło Luksoru tysiące kamiennych to w rzeczywistości fragmenty świątyni grobowej Totmesa I. Dekorowane fragmenty bloków, z których powstała świątynia, znajdowały się w magazynie Egipskiej Służby Starożytności (obecnie Ministerstwa Starożytności Egiptu), w zaaranżowanym do tego celu grobowcu na terenie nekropolii tebańskiej niedaleko Luksoru. Tuż obok tego miejsca położony jest dom, który służy polskim archeologom w czasie badań na terenie świątyni Hatszepsut, prowadzonych pod kierunkiem dr. Zbigniewa E. Szafrańskiego z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Polscy egiptolodzy zaglądali do magazynu w poszukiwaniu ewentualnych bloków ze świątyni kobiety- faraona Hatszepsut.

Zabytkowe fragmenty złożone w magazynie pochodziły z badań wykopaliskowych przeprowadzonych przez jednego z egipskich naukowców w latach 70. ubiegłego wieku. Jak wyjaśnia Jadwiga Iwaszczuk, ów archeolog określił swoje odkrycie jako świątynię Cha-achet z czasów panowania Hatszepsut. W rzeczywistości pozostałości tejże zostały odkryte dopiero kilka lat temu przez archeologów francuskich na terenie świątyni Ramzesa II - Ramesseum.

- Moje badania przyniosły zaskakujące rezultaty. Okazało się, że wszystkie z odkrytych fragmentów pochodziły ze świątyni grobowej Totmesa I. Położenie świątyni – w sąsiedztwie innej świątyni grobowej należącej do Totmesa III – było znane zatem od ponad pół wieku. Jednak do tej pory badacze niepoprawnie ją identyfikowali. Koronnym dowodem na nowe odkrycie jest nazwa świątyni Totmesa I – Chenemet-anch („Zjednoczona z życiem”), znana ze źródeł pisanych, a zachowana na fragmentach architektonicznych złożonych w magazynie – wyjaśnia Polka, która dokonała odkrycia.

Analizy epigraficzne wykonane w ostatnich latach przez polską egiptolog pozwoliły rozpoznać szereg innych informacji. Świątynia była co prawda wzniesiona dla Totmesa I, ale wykonano ją na zlecenie jego córki – Hatszepsut. Do wzniesienia świętego przybytku zastosowano dwa rodzaje kamienia – wapień i piaskowiec.

- To nietypowe, bo w czasach Hatszepsut korzystano głównie z wapienia. Jej cała świątynia w Deir el-Bahari powstała właśnie z tego surowca. Jednak zdaniem egiptolog, nie było to przypadkowe. Architekci wykorzystali piaskowiec, gdyż znali jego właściwości jako kamienia twardego, lecz elastycznego. Wszystkie elementy nośne ścian powstały właśnie z piaskowca, a wypełnienie i ściany – z wapienia. Do ciekawostek dotyczących świątyni należy zaliczyć jedne z pierwszych scen batalistycznych z rydwanami znanych z obszaru starożytnego Egiptu – tłumaczy Jadwiga Iwaszczuk.

Na podstawie drobnych fragmentów udało się także ustalić, że świątynia ulegała przebudowom. Zmarłego władcę czczono w świątyni kilkaset lat po jego śmierci, z pewnością do panowania Ramzesa IX (XII w. p.n.e.), ale być może istniała aż do przełomu er.
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ: ,
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

niewykluczone że trzy główne piramidy oraz Sfinks są dużo starsze niż obecnie uznawana historia starożytnego Egiptu. Jest całkiem możliwie że po prostu starożytni Egipcjanie osiedlili się w pobliżu starych budowli których nie rozumieli, klimat się zmieniał, Sahara zamieniała się w pustynię... Weźmy dla przykładu takie Gobekli Tepe na terenach dzisiejszej Turcji, powstało jakieś 12 tysięcy lat temu i pożniej celowo zasypane 10 tysięcy lat temu... co by było gdyby te budowle nie zostały celowo zasypane? otóż, jakieś kmioty by się tam osiedliły, nabrudziły, obsrały i dzisiejsi "znafcy" twierdzili by że Gobekli Tepe powstało w czasach bizantyjskich na przykład... Wg mnie historia ludzkości jest dużo bardziej skomplikowana niż to się "znafcom" wydaje, zresztą "znafcy" to na ogół pieprzą bez sensu i później sami sobie gratulują, poklepują się po barach i nagrody sobie przyznają.. prawda kiedyś wyjdzie na jaw i popeliniarze będą żyć w wiecznej hańbie...

Jak wyglądał Egipt za czasów Faraonów..? Czy wtedy to tez była pustynia,czy moze rosła w pobliżu piramid jakas roślinność,lub były jakies bagienka a moze jakas fosa..?

Kochani! Tu nie chodzi o żadną piramidę. W czasach XVIII dynastii grzebano faraonów w grobowcach skalnych w Dolinie Królów. Za czasów Starego Państwa, z którego pochodzą największe piramidy, świątynie grobowe budowano w pobliżu piramid, które były ich grobowcami. Dolina Królów jest daleko i na uboczu, dlatego świątynie grobowe budowano bliżej stolicy znanej dzisiaj pod grecką nazwą Teby (dzisiaj to Luksor i Karnak), ale po drugiej, zachodniej stronie Nilu - ten obszar nazywa się dzisiaj Tebami Zachodnimi. To m.in. Deir el Bahari, gdzie polscy archeologowie od kilkudziesięciu lat rekonstruują świątynię grobową Hatszepsut, najbardziej nietypową i najpiękniejszą świątynię grobową z czasów Nowego Państwa (XV w. przed Chrystusem). Polacy odkryli obok świątynię grobową Totmesa III, najpotężniejszego faraona i największego zdobywcy w dziejach Egiptu, bratanka i pasierba Hatszepsut i wnuka również wielkiego zdobywcy, Totmesa I.

Prawdopodobnie w pobliżu mogła istnieć świątynia grobowa Totmesa I, o której mowa w artykule. Ale z piramidą nie miała nic wspólnego.

Powiem tak, piramidy są owiane tajemnicą do dziś dzień. Pozostałość po wielkiej cywilizacji na wysokim poziomie matematyki, geometrii jak i astronomii. Liczba ,,pi'' czy ,,fi'' tak zwana złota liczba wskazują na coś zupełnie innego niz to czego uczą bądź próbują nas nauczyć historycy i archeologowie. Dlaczego tak się upierają ze nie znano wtedy koła? Moze jezyk jak i matematyka była pokroju wiedzy tajemnej którą przekazywano słownie? Skoro człowiek istnieje tak długo czemu zaprzeczają faktu ze ludzkość raz juz panowała na świecie?! Jak wytłumaczą napromieniowane szkielety w odkopanych miastach na bliskim wschodzie?! czy baterie bangladzkie. Czemu coś tak prawdopodobnego uwazają za taki absurd??!!

Gratuluję odkrycia, ale...
Mam pozornie obrazoburcze pytanie - BARDZO WAŻNE PYTANIE.

Kto finansuje bardzo kosztowne badania egiptologów?

Bo badamy faraonów ... ...

A brak środków na NIEZMIERNIE WAŻNE (niezmiernie to za słabe określenie) badania nad ruchem oporu w Polsce w czasie II wojny światowej - bo są kompromitująco zaniedbane.
Bo była to przede wszystkim Armia Krajowa, temat przez 10-lecia zakazany.
Zaniedbane są badania nad ruchem oporu po zakończeniu wojny.
Kompletnie nie ma kompleksowych badań nad eksterminacją polskich patriotów przez władze komunistyczne. Przebijają sie tylko wybiórcze sprawy i nazwiska.

Nie ma także kompleksowych badań nad historią najnowszą.
Z Solidarnością i stanem wojennym włącznie.

To jest POLSKA HISTORIA.

Jeżeli atrakcyjne badania Egiptu są finansowane są przez Polske, to zestawienie tych faktów jest niestety dla Polaków kompromitujące!!!

Niech zatem badacze tego tematu składają wnioski o granty. Proste.

Proste? Ejże...

Chodzi o kase: polscy archeologowie dorabiaja sobie sprzedajac starozytne egipskie zabytki bogatym kolekcjonerom z Europy i USA. Mialem kolege, ktory w ten sposob dorobil sie w latach 70-tych malego fiata. Mysle, ze ten proceder trwa do dzis.

Po pierwsze, "archeolodzy", a nie "archeologowie". Po drugie, bardzo się mylisz, głosie z Kanady. Gdyby ktokolwiek cokolwiek zabrał z wykopalisk, miałoby to konsekwencje zapewne dla wszystkich misji polskich. A nikt nie chce stracić możliwości prowadzenia prac. Po trzecie, szkoda też, że oczerniasz rodaków (?), oskarżając ich o nieuczciwość.

Sluszna uwaga.Mamy wiedziec najpierw to co zwiazane z Naszym Krajem.Bogactwem I pieknem,odwaga I dobrocia.Szanujmy to co Polskie,szanujmy sie nawzajem.

Ty z tych, co myją ręce, czy tych, co myją nogi?

Jeżeli masz na myśli idiotyczne wybory - to nie masz racji. To nie jest wybór między myciem rąk i nóg. Państwo może finansować badania w Egipcie po zaspokojeniu własnych niezbednych potrzeb.
Egipt to nie są nasze nogi. Najpierw umyjmy nasze nogi.

A jeżeli mowa czystych rękach. To mógłbym odparować: A Ty może z tych środowisk UB-ckich które mają czerwone ręce od mordowania polskich patriotów, ręce których się nie da nigdy umyć, i które są zainteresowane tym żeby nikt nie badał kto to był, co ma na sumieniu, i czy ich potomstwo dalej nie czerpie korzyści z łajdactw rodziców i dziadków?

Wiele zaginionych polskich dzieł sztuki znajduje się w piwnicach rosyjskich muzeów

W niemieckich magazynach muzealnych rowniez jest sporo dziel sztuki ukradzionych z Polski.Niemcy sie wcale z tym nie kryja.Co robi Polski Rzad w tej sprawie?

A kotara opery lwowskiej, jako wielkie dzieło Siemiradzkiego znajduje się w rękach Ukraińców. Zresztą duża część Ossolineum także.

W moskiewskiej Galerii Tretiakowskiej (poświęconej w zasadzie wyłącznie malarstwu rosyjskiemu)znajdują się znacznie więcej dzieł Siemiradzkiego, który traktowany jest tam jako malarz rosyjski. Trudno z tym nawet polemizować, bo niewątpliwie był poddanym cara. Podobnie Sienkiewicz figuruje wśród rosyjskich noblistów.

Bo Lwów też znajduje się w rękach Ukraińców.

A kotara opery lwowskiej, jako wielkie dzieło Siemiradzkiego znajduje się w rękach Ukraińców. Zresztą duża część Ossolineum także.

No to zacznie się awantura z totalną opozycją, z Bolkiem na czele." Grzebanie się w umarlakach" za ich podatki i jeszcze chwalenie się tym przed światem, to skandal - powiedzą.

Podobnego odkrycia radia dokonał ruski u niemca na strychu.

słyszałem że Putas jest ponoć jest nieśmiertelny i w ogóle starszy od Wszechświata. Zanim w ogóle cokolwiek powstało, Putas już istniał i wynalazł walonki, kufajki, czapki uszanki i śmierdzące onuce, założył Moskwę, Atlantydę, siedem cudów z pięsciami, wynalazł zjełczałe masło, złodziejstwo, kurestwo, koklusz, biegunkę, zatwardzenie, ospę, zapalenie jamy ustnej oraz raka we wszelkich odmianach, komunizm, socjalizm, nazism, zamordyzm oraz brak papieru toaletowego. Wielki, wielki, nie bójmy się tego słowa "czełowiek"...

NIEPRAWDA !!!!

Wynalazcą radia był znaminity rosyjski fizyk, niejaki Aleksandr Popow w roku 1896, ktory jako pierwszy wynalazł RADIO, ale na śmietniku ambasady włoskiej w Sankt Petersburgu !!!!

:o))

I tak potem. to pozostalo juz u nich, z kazdym innym "wynalazkiem" !! :o)

OJPD !!

ENDE

Popow pierwszy wynalazł radio, ale Marconi pierwszy wynalazł radio DZIAŁAJĄCE, co przyznał sam Popow, stwierdzając, że Marconiemu udało się zastosowanie praktyczne.
No, dla ścisłości należy dodać, że wynalazek Popowa służył do łaczności radiotelegraficznej, czyli nadawaniem i odbieraniem tekstów kodowanych za pomocą alfabetu Morse'a. Natomiast radio "głosowe", za pomocą którego nadawano i odbierano audycje to już dzieło konkurecji Marconiego.

PS Nie wszystko na przełomie stuleci XIX i XX zostało odkryte przez Nicolę Teslę - trochę jednak udało się innym geniuszom. Radio też, wbrew niektórym opiniom.

/:-o... Tak myślałem, że coś pokręciłem... ale ten skubaniec Italianiec Marconi, z kolei podpieprzył wynalazek odkrywcy, rodem z Serbii, czyli Nicoli Tesli.
Jak to sobie podkradali skubańcy, ale i tak najlepszy był A. Popow/:-)

Enigmę też podpieprzyli Polakom Anglicy, bo niby przekazali francom i angolom - a Polacy zajuchcili? Niemcom?, nie! - inteligentnie zrekonstruowali cały model i uruchomili - kradli to dopiero później, tylko komuniści i popaprańce i robią to cały czas. I Enigma tego nie może rozszyfrować. Szkoda że szyfrantów już nie ma.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl