Polka dokonała przełomowego odkrycia! Starożytną piramidę znalazła... w magazynie

HypnoArt/pixabay.com/CC0 Public Domain

rz

Kontakt z autorem

Niezwykłego odkrycia dokonała polska egiptolog. Dzięki jej pracy udało się wykazać, że poszukiwana od lat przez archeologów świątynia grobowa Totmesa I w rzeczywistości znajduje się... w magazynie.

Świątynia grobowa Totmesa I (1504-1492 lat p.n.e.) w czasach świetności wielkością mogła dorównywać przybytkom tego typu wzniesionym przez Hatszepsut w Deir el-Bahari czy Ramzesa II – Ramesseum.

- Ostatecznie spotkał ją smutny koniec: jak wiele innych świątyń tebańskich posłużyła jako kamieniołom materiału na misy kamienne. Na miejscu pozostawiono jedynie niewykorzystane odpady poprodukcyjne, w tym odłupane dekorowane reliefy, z których dziś próbujemy odtworzyć pełny kształt świątyni – tłumaczy Jadwiga Iwaszczuk, egiptolog z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN w Warszawie, która dokonała odkrycia.

Podczas gdy wielu archeologów z całego świata poszukiwało pozostałości świątyni grobowej Totmesa I, Polka trafiła na jej ślad w nieco przypadkowy sposób. Okazało się bowiem, że zalegające od lat w magazynie koło Luksoru tysiące kamiennych to w rzeczywistości fragmenty świątyni grobowej Totmesa I. Dekorowane fragmenty bloków, z których powstała świątynia, znajdowały się w magazynie Egipskiej Służby Starożytności (obecnie Ministerstwa Starożytności Egiptu), w zaaranżowanym do tego celu grobowcu na terenie nekropolii tebańskiej niedaleko Luksoru. Tuż obok tego miejsca położony jest dom, który służy polskim archeologom w czasie badań na terenie świątyni Hatszepsut, prowadzonych pod kierunkiem dr. Zbigniewa E. Szafrańskiego z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Polscy egiptolodzy zaglądali do magazynu w poszukiwaniu ewentualnych bloków ze świątyni kobiety- faraona Hatszepsut.

Zabytkowe fragmenty złożone w magazynie pochodziły z badań wykopaliskowych przeprowadzonych przez jednego z egipskich naukowców w latach 70. ubiegłego wieku. Jak wyjaśnia Jadwiga Iwaszczuk, ów archeolog określił swoje odkrycie jako świątynię Cha-achet z czasów panowania Hatszepsut. W rzeczywistości pozostałości tejże zostały odkryte dopiero kilka lat temu przez archeologów francuskich na terenie świątyni Ramzesa II - Ramesseum.

- Moje badania przyniosły zaskakujące rezultaty. Okazało się, że wszystkie z odkrytych fragmentów pochodziły ze świątyni grobowej Totmesa I. Położenie świątyni – w sąsiedztwie innej świątyni grobowej należącej do Totmesa III – było znane zatem od ponad pół wieku. Jednak do tej pory badacze niepoprawnie ją identyfikowali. Koronnym dowodem na nowe odkrycie jest nazwa świątyni Totmesa I – Chenemet-anch („Zjednoczona z życiem”), znana ze źródeł pisanych, a zachowana na fragmentach architektonicznych złożonych w magazynie – wyjaśnia Polka, która dokonała odkrycia.

Analizy epigraficzne wykonane w ostatnich latach przez polską egiptolog pozwoliły rozpoznać szereg innych informacji. Świątynia była co prawda wzniesiona dla Totmesa I, ale wykonano ją na zlecenie jego córki – Hatszepsut. Do wzniesienia świętego przybytku zastosowano dwa rodzaje kamienia – wapień i piaskowiec.

- To nietypowe, bo w czasach Hatszepsut korzystano głównie z wapienia. Jej cała świątynia w Deir el-Bahari powstała właśnie z tego surowca. Jednak zdaniem egiptolog, nie było to przypadkowe. Architekci wykorzystali piaskowiec, gdyż znali jego właściwości jako kamienia twardego, lecz elastycznego. Wszystkie elementy nośne ścian powstały właśnie z piaskowca, a wypełnienie i ściany – z wapienia. Do ciekawostek dotyczących świątyni należy zaliczyć jedne z pierwszych scen batalistycznych z rydwanami znanych z obszaru starożytnego Egiptu – tłumaczy Jadwiga Iwaszczuk.

Na podstawie drobnych fragmentów udało się także ustalić, że świątynia ulegała przebudowom. Zmarłego władcę czczono w świątyni kilkaset lat po jego śmierci, z pewnością do panowania Ramzesa IX (XII w. p.n.e.), ale być może istniała aż do przełomu er.
Źródło: niezalezna.pl,PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Samochód wjechał w tłum ludzi. Są ofiary

Samochód wjechał w tłum ludzi. Są ofiary

Gliński: Mamy z Niemcami niewyrównane…

Gliński: Mamy z Niemcami niewyrównane…

Jak unijni technokraci chcą chronić Europę…

Jak unijni technokraci chcą chronić Europę…

Modlitwa za ks. Popiełuszkę w przeddzień…

Modlitwa za ks. Popiełuszkę w przeddzień…

Tusk mówi o relokacjach. Chyba coś mu…

Tusk mówi o relokacjach. Chyba coś mu…

Merkel znowu grozi. Chce dyskusji o praworządności na szczycie UE

/ Michael Lucan, Lizenz: CC-BY-SA 3.0 de

Kanclerz Niemiec Angela Merkel ma zamiar poruszyć na rozpoczynającym się jutro szczycie Unii Europejskiej kwestię praworządności, która zdaniem niemieckiego rządu jest rdzeniem europejskiego ładu. W zeszłym tygodniu Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło rezolucję w sprawie praworządności w niektórych krajach Europy, w tym Polsce. Autorem wniosku i sprawozdawcą projektu rezolucji był niemiecki poseł Bernd Fabritius.

- Wielokrotnie zapowiadaliśmy w Brukseli, że poruszymy ten problem, ponieważ praworządność jest dla nas rdzeniem europejskich wartości i europejskiego ładu, jest fundamentem Unii prawa. Jeżeli mówimy o przyszłości Wspólnoty, to należy dyskutować też o tym, co rozumiemy pod pojęciem Unii - powiedział dziennikarzom bliski współpracownik Merkel.

Z przedstawionego przez stronę niemiecką programu dwudniowego szczytu wynika, że kwestii praworządności nie ma wśród oficjalnych punktów obrad. Źródło w niemieckim rządzie wyjaśniło, że niezależnie od oficjalnej agendy każdy uczestnik obrad może poruszyć temat, który uzna za wymagający przedyskutowania.

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" poinformował w piątek, że na wniosek Merkel kwestia praworządności zostanie wprowadzona pod obrady szczytu. Zdaniem redakcji będzie to oznaczało spór z Polską i Węgrami.

Jak tłumaczyli autorzy, jednym z powodów, choć nie jedynym, jest sytuacja w Puszczy Białowieskiej. Trybunał Sprawiedliwości UE pod koniec lipca podjął decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu wycinki drzew na obszarach chronionych, jednak zdaniem "Spiegla" rząd nie zastosował się do tego orzeczenia.

W zeszłym tygodniu Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło rezolucję w sprawie praworządności w niektórych krajach Europy, w tym Polsce. Wezwało w niej pięć krajów do podjęcia działań w kierunku przywrócenia rządów prawa.

Autorem wniosku i sprawozdawcą projektu rezolucji był niemiecki poseł Bernd Fabritius, wiceszef komisji prawnej i praw człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego RE. Jak argumentował podczas debaty, projekt powstał, bo w niektórych krajach zagrożone są normy prawne.

CZYTAJ WIĘCEJ: PO i Nowoczesna jak Targowica. Wszyscy zagłosowali za niemieckim projektem

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Samochód wjechał w tłum ludzi. Są ofiary

/ twitter.com/@GrandeFormaggio

Pięć osób zginęło, a sześć zostało rannych, gdy samochód terenowy wjechał w tłum ludzi oczekujących na przejście przez ulicę w Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy – poinformowała miejscowa policja.

Do zdarzenia doszło dziś wieczorem.

- Ucierpiało 11 osób: pięć zginęło, a sześć odniosło obrażenia różnego stopnia – przekazano w komunikacie.

Wypadek spowodowała kobieta, która kierowała autem terenowym. Została ona zatrzymana przez policję, która wszczęła w tej sprawie postępowanie.

Sprawczyni grozi kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl