Spór wart swojej ceny

Sednem sporu o przyjmowanie kwot osób relokowanych pomiędzy Komisją Europejskiej a Polską jest w rzeczywistości pytanie o sposób przewodzenia Unii Europejskiej. Oto bowiem mamy sytuację, w której próbuje się narzucać poszczególnym państwom członkowskim decyzje będące efektem manewrów politycznych unijnego centrum, które nie mają żadnego prawnego ani traktatowego umocowania. Rzecz dotyczy poza Polską: Węgier, Czech i Słowacji – cała Grupa Wyszehradzka, wraz z Rumunią, odmówiła przyjęcia migrantów. Zabieg Austrii, która zdecydowała się przyjąć symboliczną ich liczbę, by uniknąć czołowego starcia z KE, jest krótkowzroczny i nie zapobiega największemu zagrożeniu dla państw członkowskich. Zagrożeniem jest to, że tworzony jest precedens forsowania pozatraktatowych decyzji łamiących suwerenność państw i dokonujących transferu tejże suwerenności na podstawie nieznanych procedur, w przyszłości wymyślanych ad hoc zależnie od problemu. Dziś dotyczy to migrantów, ale gdy raz zostanie uruchomiony ten model decydowania, w przyszłości będzie on stosowany w dowolnej kwestii. Oczywiście na to nie możemy się zgodzić i dlatego warto zapłacić cenę takiego sporu.


 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Warto grać twardo

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli był pierwszym po wyborach w Niemczech. W nieformalnych rozmowach jeszcze przed wiosennym szczytem UE w Rzymie ustalono, że właśnie po wrześniowej elekcji do Bundestagu rozpoczną się strategiczne rozmowy o przyszłości Unii.

A ściślej – jak ratować europejski projekt, osłabiony jak nigdy w ponad 60-letniej historii wyjściem jednego z najważniejszych państw członkowskich. Brukselskie posiedzenie RE przypieczętowało polskie zwycięstwo w sprawie polityki imigracyjnej. Wniosek: integracja europejska integracją, ale przede wszystkim trzeba twardo walczyć o swoje narodowe interesy. Unia zmieniła zdanie w sprawie imigrantów spoza Europy – teraz będzie ich wtryniała na zasadzie „dobrowolności”. Oczywiście można się spodziewać, że wcześniej czy później pojawi się presja lub nawet szantaż, aby ich przyjmować. Polska jednak będzie konsekwentna – nasze „nie” jest poza dyskusją. Okazało się też w Brukseli, że Polska ma pewną szansę na drugie zwycięstwo – w sprawie Nord Stream 2. Gazociąg Północny ma poza nami i USA więcej przeciwników, niż można było się spodziewać. Kolejny wniosek: także w kwestiach gospodarczych warto grać twardo.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl