Polonika – nowy portal internetowy resortu kultury

mkidn.gov.pl

Polonika.gov.pl – to 5 wyszukiwarek i ponad czterysta haseł z zakresu malarstwa, rzeźby i założeń urbanistycznych na obszarze ponad 50 państw. Projekt Polonika jest bazą internetową,  która obejmuje obiekty powstałe do 2000 r. na ziemiach, które nie znajdują się w granicach Rzeczpospolitej. Umieszczane są w niej nie tylko dzieła stworzone przez polskich artystów, ale również prace o polskiej tematyce, wykonane przez obcokrajowców, bądź ufundowane przez polskie rodziny.

Na stronie Polonika.gov.pl można wyszukać obiekt, który nas interesuje lub sprawdzić np. jakie prace danego artysty, wpisane do bazy, znajdują się w danym kraju, mieście, a także ustalić wszystkie wpisane do bazy pomniki w danym kraju. Umożliwia to pięć wyszukiwarek: nazwa obiektu, autor/wykonawca, kraj, miasto, dział (np. malarstwo). Osoby zainteresowane tematem mogą pogłębić swoją wiedzę dzięki zamieszczonej na stronie bibliografii. Każdy obiekt został zaznaczony na mapie. Poszczególne rekordy, opracowywane lub konsultowane przez specjalistów, stanowić mają pomoc dla badaczy, służb dyplomatycznych, służyć polskiej emigracji i jej organizacjom oraz turystom odwiedzającym różne zakątki świata. Twórcy portalu liczą także, że przyczyni się on do odkrycia nieznanych dotąd obiektów i udokumentuje znane już przykłady współpracy i współistnienia kulturalnego w różnych częściach świata.

Cały czas opracowywane są nowe hasła, a już istniejące są na bieżąco uzupełniane i poprawiane, wzbogacana jest również ich dokumentacja wizualna (zamieszczane będą zarówno archiwalne, jak i aktualne zdjęcia obiektów).  

Każdy może włączyć się w tworzenie tej bazy, zgłaszając na znajdujący się na stronie adres kontaktowy obiekty nowe lub informacje dotyczące tych już istniejących.

Jednym z istotnych zadań Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest tworzenie warunków do efektywnej ochrony oraz popularyzacji pozostającej poza granicami państwa polskiej spuścizny kulturowej: dziedzictwa historycznej, wielonarodowościowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów (w tej jej części, która istniała na obszarach należących współcześnie do suwerennych państw sąsiadujących z Rzeczpospolitą − Białoruś, Litwa, Ukraina, częściowo Łotwa i Mołdawia) oraz dorobku kulturalnego wielu generacji polskiego wychodźstwa (w przeważającej mierze o charakterze politycznym, wytworzonego, zgromadzonego bądź przechowywanego w krajach Europy Zachodniej, Ameryki Północnej oraz innych częściach świata).

Departament Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego od wielu lat gromadzi informacje dotyczące zabytków związanych z polskim dziedzictwem kulturowym za granicą. Pracownicy departamentu oraz współpracujący z ministerstwem eksperci – historycy i historycy sztuki, archiwiści, bibliotekoznawcy, konserwatorzy zabytków, przeprowadzają kwerendy oraz dokumentują obiekty architektury sakralnej i świeckiej, zabytki ruchome oraz cmentarze i groby polskie, a także polonika w zagranicznych kolekcjach publicznych i prywatnych. Nierzadko są to jedyne naukowe opracowania dotyczące tych zabytków i pamiątek historycznych.

 
Źródło: mkidn.gov.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl