​O tym wywiadzie we Francji będzie głośno. Polski minister stanowczo o imigrantach

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

W wywiadzie udzielonym francuskiemu dziennikowi „Le Figaro” szef polskiej dyplomacji powiedział, że w kwestii migracji i problemu relokacji migrantów pojawia się wiele nieporozumień. Jak podkreślił Witold Waszczykowski, Unia Europejska nie może uciekać się do przymusowych przesiedleń ludności.

Na pytanie dziennikarki „Le Figaro”, czy Polska sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców, minister podkreślił, że w tym zakresie trzeba rozróżnić dwie kwestie: kwestię migrantów i kwestię uchodźców: 

Decyzja dotycząca przyjmowania migrantów nie może należeć do Unii Europejskiej, bo leży ona w kompetencjach państw i zależy od indywidualnych możliwości (przyjmowania migrantów) każdego z nich 

– powiedział Waszczykowski. 

Minister przypomniał też, że dotychczasowa polityka przyjmowania imigrantów prowadzona przez Francję i Niemcy to suwerenna decyzja tamtejszych władz.

O ile migranci mogą bezpośrednio przedostać się do Francji z Afryki Północnej, to aby dostać się do Niemiec, muszą nielegalnie przekroczyć kilka europejskich granic. Dlatego zapytam inaczej: czy niemieckie władze mają prawo narzucać innym państwom (zgodę na) nielegalny tranzyt migrantów przez ich terytorium? Co więcej, cały czas mówimy o migrantach z południa, podczas gdy Polska przyjmuje uchodźców z Ukrainy! Dlaczego „wasi” uchodźcy mieliby liczyć się bardziej niż „nasi”? 

– zapytał szef MSZ

W wywiadzie minister zauważył, że obowiązek solidarności europejskiej jest Polsce narzucany wyłącznie w kontekście kryzysu migracyjnego, ale w kwestii bezpieczeństwa energetycznego już nie. Odniósł się również do zarzutów wobec Polski i robienia z Polaków kozłów ofiarnych. 

Dlaczego próbuje się ograniczyć dostęp (polskich) pracowników do wspólnego rynku? Dlaczego obarcza się Polskę fałszywym zarzutem o dumping społeczny, podczas gdy nasi pracownicy są po prostu bardziej konkurencyjni i wydajni niż inni? 

– dopytywał się minister. 

W rozmowie poruszono również ważną dla Polski kwestię wzmocnienia europejskiej obronności, która jest obecnie jednym z priorytetów państw Grupy Wyszehradzkiej. 

Chcielibyśmy, żeby powstała europejska agencja obrony granic, bez takiej agencji nigdy nie rozwiążemy kryzysu migracyjnego. Pozwolę sobie zacytować słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który powiedział, że „jesteśmy (Polacy) zainteresowani uczestnictwem w UE, o ile ta nie stanie się arystokratyczną republiką pod wodzą zaledwie kilku państw” 

– przypomniał Waszczykowski.

Szef polskiej dyplomacji odniósł się również do stosunków polsko-francuskich. Podkreślił, że kwestia zakończonego przetargu na dostawę śmigłowców dla polskiej armii nie powinna negatywnie rzutować na stosunki między obydwoma krajami. 

Nie wydaje mi się, żeby utrata jednego kontraktu miała być wystarczającym powodem, by podważyć relacje, które zawsze były bardzo dobre… Francja i Polska stoją przed licznymi, konkretnymi problemami, które wymagają współdziałania, takimi jak Brexit, przyszłość strefy euro, rosnące niezadowolenie obywateli z obecnego kształtu UE – także we Francji 

– zauważył minister. 

Odniósł się również do zwiększenia obecności NATO na terytorium Polski i wzmacniania wschodniej flanki w odpowiedzi na agresywną politykę Rosji. Dodał również, że prezydent Donald Trump potwierdził zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w budowanie bezpieczeństwa europejskiego w oparciu o NATO. 

Decyzje NATO mogą być wystarczające w odniesieniu do konfliktów hybrydowych, ale jeśli Rosja będzie rozwijać potencjał wojskowy i zagrażać Zachodowi, trzeba będzie pomyśleć o nowych rozwiązaniach. Obecność wojsk NATO i instalacja elementów systemu obrony przeciwrakietowej dowodzą, że Polska stała się równoprawnym członkiem Sojuszu. Do zeszłego roku mogliśmy liczyć wyłącznie na obietnice, że w razie czego chroni nas artykuł 5 (o wzajemnej obronie). Wraz z oddziałami (NATO), mamy dowód 

– powiedział Witold Waszczykowski.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny atak na biuro parlamentarzystów PiS. Poseł twierdzi, że może być "coraz gorzej"

/ facebook.com/jerzy.wilk

  

Nieznani sprawcy namalowali czerwoną farbą na ścianie budynku, w którym się mieści siedziba PiS w Elblągu napis "Czas na sąd ostateczny" oraz wulgarne słowo. O akcie wandalizmu została poinformowana policja, która będzie prowadzić postępowanie w tej sprawie. To kolejny taki atak ze strony totalnej opozycji.

Ataki ze strony totalnych zdecydowanie się intensyfikują.

W Golubiu-Dobrzyniu oraz w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie) z piątku na sobotę zdewastowano biura parlamentarzystów PiS: senatora Andrzeja Mioduszewskiego oraz posła Krzysztofa Czabańskiego. Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR". Do ataku doszło w nocy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Obrońcy "wolnych sądów" przekroczyli kolejną granicę? Zdewastowane biura parlamentarzystów PiS

W tym samym czasie zostało również zdewastowane mieszczące się przy Koszykowej w Warszawie biuro posłów PiS - Mariusza Kamińskiego i Jarosława Krajewskiego. Wandale pozostawili na nim wulgarnym napis: "Se możecie wypie***lać".

CZYTAJ WIĘCEJ: Wulgarne napisy na biurze posłów PiS w Warszawie. "To pokłosie haseł totalnej opozycji"

Dziś doszedł atak na siedzibę Prawa i Sprawiedliwości w Elblągu, gdzie na elewacji budynku, w pobliżu wejścia do biura posłów PiS Jerzego Wilka i Adama Ołdakowskiego, pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny" oraz wulgarne słowo. Według pracowników biura prawdopodobnie zrobiono je w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Poseł Wilk, który powiadomił o zdarzeniu policję, powiedział, że jest oburzony tą sytuacją. Zwrócił uwagę, że wulgaryzmy namalowano na ścianie zabytkowego budynku komunalnego, obok flag państwowych, które wiszą przed biurem poselskim.

Jeśli tak ma wyglądać dialog polityczny, to czego można spodziewać się w przyszłości? Obawiam się, że będzie coraz gorzej

- mówił.

Polityk przypomniał, że napis tej samej treści pojawił się na elewacji budynku Kancelarii Sejmu podczas niedawnej demonstracji organizowanej m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i KOD, której uczestnicy domagali się zmian w ustawach sądowniczych zgodnie z zaleceniami KE.

Policja przyjęła zawiadomienie o zniszczeniu mienia i będzie prowadziła postępowanie w tej sprawie. Zależnie od wysokości szkody taki czyn może zostać zakwalifikowany jako wykroczenie lub przestępstwo. Policja zabezpiecza zapisy monitoringu z kamer umieszczonych w pobliżu biura PiS.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl